środa, 5 grudnia 2012

cekinki i cekiny..

Wczorajszy dzień zaliczam do tych raczej udanych. Mimo, że rano spóźniłam się na zajęcia bo pierwszy budzik (zawsze ustawiam co najmniej 4)owszem obudził mnie ale reszta mnie nie przekonała. I tym o to sposobem na angielskim wylądowałam spóźniona. Jak na złość wczoraj miałam 2 wykłady i jak  na złość ciągnęły się one w nieskończoność.. Jednak kiedy już minęły z ogromną przyjemnością odwiedziłam h&m w którym jak się okazało na chwilę obecną nie ma zbyt wielu ciekawych rzeczy.. ale jak to ja, znalazłam coś dla siebie.



Więc niezupełnie zawiedziona h&m, zrobiłam zakupy na obiad i wróciłam do domu.. Swoją drogą dziś mam zamiar Wam pokazać myk na szybki ale smaczny studencki obiad..




Wieczorem gdy inne czynności zaczęły mnie nudzić wybyłam się z przyjaciółkom do galerii w poszukiwaniu czegoś co nas zachwyci, jak na złość nic nie powaliło nas na kolana, ale nie mogę narzekać.. Przynajmniej umiliłam sobie czas tortem kajmakowym z kremem kokosowym.

Set który Wam dziś pokażę na obecne mrozy się zbytnio nie nadaję, chociaż na upartego można wszystko :) Aczkolwiek ja jestem zbytnim zmarźluchem i poczekam na te trochę cieplejsze dni. Możecie spytać dlaczego Wam go więc pokazuje? Odpowiedź jest prosta, chcę się Wam pochwalić moją spódniczką którą mam już chyba od miesiąca (jak nie dłużej) a jeszcze nie ujrzała ona światła dziennego :)
 


No a na kolację..


Czytając i patrząc na ten wpis, odnoszę wrażenie, że ja nic nie robię tylko jem!
Całusy,  Bocieek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz